Najskuteczniejszy obecnie zawodnik III-ligowego Zawiszy SSA Piotr Burlikowski pierwsze kroki stawiał w Chemiku. Jak wspomina początki kariery i jakie ma plany na przyszłość – opowiada specjalnie dla Czytelników “Expressu”.
– Ile lat spędziłeś w klubie przy ul. Glinki?
- Dwanaście, począwszy od juniorów. Miałem okazję w tym czasie poznać wielu dobrych trenerów, zawodników i kolegów. Wspomnę chociażby Piotra Mowlika, Wiesława Gałkowskiego, Grzegorza Ibrona, Andrzeja Michalczuka, Piotra Gruszkę, Krzysztofa Straszewskiego, Mirosława Milewskiego, czy Sławomira Kempę.
- Niewiele brakowało, abyście grali w I lidze?
- Byliśmy o krok od awansu w sezonie 1991/92. To była najlepsza drużyna ostatnich lat w Chemiku. Niestety, potem po spadku zespół się praktycznie rozsypał.
- Jak podchodzisz do sobotniego meczu?
- Na razie staram się o tym nie myśleć, tylko o… 80 urodzinach mojej babci. Bardzo się cieszę, że po siedmiu latach mogę zagrać na tym stadionie. W przerwie letniej tego roku, po operacji, liczyłem na propozycję z Chemika. Działacze bali się chyba podjąć ryzyko. Skorzystałem więc z oferty Zawiszy. Nie ukrywam jednak, że chciałbym w Chemiku zakończyć karierę.
- Możesz zdradzić szczegóły rozmów z KSZO Ostrowiec?
- Powiem szczerze: nie paliłem się do tego klubu. Zmusiła mnie do tego sytuacja finansowa. Pojechałem do Ostrowca uzgadniać szczegóły umowy, ale – na szczęście – nie podpisałem kontraktu. Po dwóch dniach okazało się, że nie mogę grać w KSZO, bo zostałem na trzy miesiące wypożyczony do Zawiszy. W myśl przepisów PZPN nie można w tym czasie zmienić klubu. Działacze KSZO nadal są mną zainteresowani, chętnie mnie widzą od stycznia. Mam też inne propozycje…
- ???
- Dwa tygodnie temu otrzymałem konkretną ofertę z Górnika Polkowice i Radomska. Pod koniec listopada dowiem się też szczegółów odnośnie wyjazdu do klubu zagranicznego, nie chcę na razie zdradzać jego nazwy. Ponadto jestem w stałym kontakcie z Andrzejem Szarmachem, trenerem francuskiego Aurillac.
- Zatem kusi Cię wyjazd na Zachód?
- Tak, chociaż z drugiej strony dobrze czuję się w Bydgoszczy. W tej chwili z utęsknieniem czekam na przerwę zimową. Nie mogę powiedzieć, że jestem obecnie w stuprocentowej formie. Muszę więc dobrze przepracować ten okres i wrócić do pełnej dyspozycji.
- Do tego czasu znane będą chyba dalsze losy III-ligowego Zawiszy?
- Wiem, że Piotr Nowak, po moim wystąpieniu na konferencji prasowej, rozmawiał na ten temat ze Sławomirem Kempą. Zapewnił nas, że wie o zadłużeniach i problemach klubu. Po jego przylocie wszystkie sprawy mają zostać uregulowane. Dlatego cierpliwie czekamy i gramy…
Piotr Burlikowski – ur. 14 września 1970 w Bydgoszczy. Wychowanek Chemika Bydgoszcz (pierwsi trenerzy: Marceli Rościszewski i Jan Ruciński). Kluby: Chemik, Polonia Bydgoszcz, Olimpia Poznań, Olimpia/Lechia Gdańsk, Sokół Tychy, VfL Herzlake (Niemcy), Polonia Warszawa, Zawisza Bydgoszcz, Pogoń Szczecin, AFCA Aurillac (Francja), od 15 września – Zawisza SSA.
Autor artykułu: MARCIN KARPIŃSKI