W Urzędzie Miejskim odczuwalne są już pierwsze skutki zapowiadanego przez rząd uwłaszczenia mieszkań komunalnych. Bydgoszczanie rezygnują z wykupu lokalu od gminy licząc, że niebawem otrzymają go za darmo.
W tym roku władze Bydgoszczy planowały sprzedaż 800 lokali. Dochody z tego źródła oszacowano na 7,8 mln zł. Jest to znacząca kwota w budżecie miasta.
Do połowy roku – co pokazuje zakończone właśnie podsumowanie – wszystko szło zgodnie z planem. Dochody w ciągu pierwszych 6 miesięcy przekroczyły nawet nieznacznie zapisaną w budżecie kwotę.
Druga połowa roku może być już znacznie gorsza.
Już sama zapowiedź uwłaszczenia poskutkowała mniejszym zainteresowaniem w wykupie miejskich lokali.
- Dotychczas około 30 osób zwróciło się do nas z wnioskami o wstrzymanie procedury wykupu. Były to osoby będące już w trakcie załatwiania formalności – wyjaśnia Ryszard Berent, dyrektor Wydziału Nieruchomości i Geodezji UM.
W Urzędzie przeprowadzono już wstępne szacunki, o ile zmniejszą się w tym roku dochody gminy, jeśli uwłaszczenie zostanie do jesieni zatwierdzone przez parlament i prezydenta.
- Może to być kwota około dwóch milionów złotych – zapowiada R. Berent.
Zdaniem dyrektora Wydziału Nieruchomości i Geodezji uwłaszczenie – jeśli zostanie wprowadzone w życie – bardzo negatywnie odbije się na sytuacji Administracji Domów Miejskich.
Uwłaszeczenie nie będzie obowiązkowe. Mieszkania uzyskają tylko ci lokatorzy, którzy wyrażą zgodę, a więc głównie ci, których na to stać (własność mieszkania wiąże się z wydatkami na remonty domu, instalacji itp. oraz podatkiem od nieruchomości).
Projekty domów – kompletne projekty architektoniczno – budowlane
- Nader prawdopodobny jest zatem wariant, że w ADM zostaną tylko ci najbardziej uciążliwi lokatorzy, nie płacący czynszu lub mieszkańcy starych ruder, których nie opłacało się przyjmować na własność – snuje czarną wizję dyrektor Berent.
Autor artykułu: J